Szukaj na tym blogu

środa, 14 lutego 2001

Serpico

Słynny film, nie tylko ze względu na popisową rolę Ala Pacino, lecz także ze względu na poruszany problem korupcji. Wszyscy wiemy, że gliniarze biorą łapówki. I zdaje się, że nikomu to nie przeszkadza. Nikomu z wyjątkiem młodego adepta Franka Serpico. Serpico zdaje się wierzyć w zasady moralne i nie bierze. Nie obchodzi go, że kumpel postanawia odkładać mu jego pieniądze do momentu, aż ten się namyśli. Serpico postanawia położyć kres korupcji w policji. Początkowo zwraca się z tym do przełożonych, lecz po bezowocnym oczekiwaniu kieruje sprawę do wyższych organów. Zraża do siebie nie tylko przełożonych, ale i kolegów. Do tego stopnia, że nikt nie chce z nim pracować. Punkt kulminacyjny następuje w momencie, gdy Serpico zostaje ranny z winy kolegów, którzy mu nie pomogli wystawiając go na "odstrzał".

wtorek, 13 lutego 2001

Czwarty protokół

Film bazuje na powieści Alistaira MacLeana pod tym samym tytułem, lecz jak to często z adaptacjami bywa, materiał należało skrócić. Przez ten zabieg widz, który nie czytał książki może się trochę pogubić w treści. Nie zrozumieć wszystkich poczynań bohaterów, które mogły wyniknąć wskutek wcześniejszego wątku nie uwzględnionego w filmie. I tak np. spotkania z kurierami ograniczono do zaledwie paru ujęć, a scenę z marynarzem skrócono do absolutnego minimum. Z filmu mogą też nie wynikać problemy rodzinne, czy też problemy z pracą Prestona. Najważniejsza jest tutaj intryga. Chyba całkiem słusznie.

środa, 31 stycznia 2001

Śmierć nadejdzie jutro

Bond powrócił po trzyletniej nieobecności i się zmienił. W 40. rocznicę premiery pierwszego filmu o Bondzie - "Dr No" odbyła się premiera najnowszego - "Śmierć nadejdzie jutro" (tytuł tradycyjnie enigmatyczny). Co ciekawe, po raz pierwszy premiera nastąpiła tego samego dnia, zarówno w krajach zachodnich, jak i w Polsce.

wtorek, 4 lipca 2000

Szata

Akcja filmu toczy się w czasach rzymskich, ok. 33 roku naszej ery. Opowiada historię pewnego rzymskiego trybuna, Marcellusa Gallusa. Na rozkaz Kaliguli, przyszłego cesarza rzymskiego Marcellus wyrusza do Jerozolimy, żeby sprawdzić jak sobie radzi tamtejszy prokurator Piłat. Na podróż zabiera ze sobą Greka Demetriosa, niewolnika którego kupił tuż przed wyjazdem. To jego właśnie kupił obrażając tym samym Kaligulę. W Jerozolimie Marcellus jest świadkiem dziwnego zdarzenia. Oto na osiołku wjeżdża do miasta mężczyzna ubrany na biało, a tłum wita go gałązkami palmowymi. Na Marcellusie nie robi to zbyt wielkiego wrażenia więc rusza dalej. Demetriosowi wydawało się, że Jezus patrzył mu w oczy. Później Grek prosił Marcellusa o wstawiennictwo u Piłata, chciał pomóc Jezusowi, lecz ten nie przychylił się do jego prośby, czego pewnie później żałował. 

środa, 24 listopada 1999

Misja

"Wieku temu papież użył dwóch cyrkli, żeby podzielić mapę świata na dwie połowy: po jednej dla każdego z królestw katolickich, kreśląc wyimaginowaną linię między Brazylią, która przypadła Portugalii, a Rio de la Plata, który to teren przypadł Hiszpanii."
R. Bolt "Misja"
Na brzegu Parany młody misjonarz usiłujący nieść Słowo Boże Indianom został przywiązany do krzyża, symbolu niechcianej Prawdy i wrzucony do wody. Prąd zniósł go w otchłań 65-metrowego wodospadu Iguacu.

W jezuickiej misji założonej u szczytu wodospadu chronią się Indianie przed zakusami łowców niewolników. Jezuici są zakonem posłusznym wobec swoich przełożonych, a przełożeni podejmują decyzję zlikwidowania misji. Wtedy z pewnością Guaranie (zamieszkujący misję Indianie) popadliby w niełaskę portugalskich kolonistów. Większość zakonników, a zwłaszcza nowo wyświęcony Rodrigo Mendoza, postanawia wraz z Guaranami bronić misji zbrojnie. Tylko o. Gabriel próbuje wraz z kobietami i dziećmi pokonać agresorów modlitwą i śpiewem. W jednej z ostatnich scen Rodrigo ginie, ale widzi jeszcze o. Gabriela idącego z hostią. Gdy ten pada od kuli, Mendoza spokojnie zamyka oczy. Na zawsze. Upuszczoną hostię podnosi jeden z Guaran i dumnie kroczy naprzeciw wrogowi kontynuując cel o. Gabriela. Jest to dość wymowna scena. Widzimy jak bezbronni Indianie idą prosto pod lufy karabinowe. Jednak nie wszyscy zginęli. Ocalała młoda Indianka, w ostatniej scenie, patrząc w lustro wody, dostrzega świecznik liturgiczny i skrzypce. Bierze skrzypce i wsiada do łodzi odpływając wraz z garstką pozostałych przy życiu młodych Guaran.