Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mistrzowie reżyserii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mistrzowie reżyserii. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 listopada 2013

Mistrzowie reżyserii: Ridley Scott

Ridley Scott to twórca o wyjątkowej wrażliwości artystycznej, a nastrój wizualny ma dla niego nie mniejsze znaczenie niż przesłanie kręconego filmu. Łącząc umiejętnie walory rozrywkowe z wyjątkową estetyką wciąż potrafi zapewnić prawdziwie filmowe emocje. Jego najnowszy film „Adwokat” zapowiada się równie atrakcyjnie.


OD REKLAM PO SUKCES W CANNES
Urodzony w Anglii Ridley Scott już od najmłodszych lat interesował się sztuką. Studiował grafikę i malarstwo, co miało duży wpływ na jego twórczość filmową. Jednak nim trafił do świata filmu założył własną firmę produkcyjną, gdzie wraz z Alanem Parkerem i swoim bratem Tony’m Scottem kręcił reklamówki. Praca przy ponad dwóch tysiącach spotów zapewniła mu niezbędny warsztat, a tworząc je pod określoną publiczność nadal mógł eksperymentować z ich formą. Jego filmy dla takich marek jak Chanel, Marlboro czy inspirowana orwellowskim „Rokiem 1984” reklama Apple przysporzyły mu wiele nagród i wyrobiły reputację perfekcjonisty.

niedziela, 6 października 2013

Mistrzowie reżyserii: Roman Polański

Polański to światowej klasy reżyser, który płynnie porusza się między różnymi gatunkami kręcąc filmy po polsku, francusku i po angielsku. Jego życie prywatne niestety zbyt często przesłania filmowe dokonania wśród których jest parę arcydzieł. Niedawno skończył 80 lat a jego najnowszy film – „Wenus w futrze” – to kolejna eksploracja drzemiących w ludziach mrocznych pragnień.


Początki talentu
Roman Polański urodził się jako Raymond Liebling w Paryżu choć od najmłodszych lat mieszkał w Polsce. W czasie II wojny światowej trafił do żydowskiego getta, a później kiedy ukrywał się na wsi zmienił swoje nazwisko. Tragiczne doświadczenia z getta i śmierć matki w Auschwitz miały duży wpływ na kształtowanie się jego osobowości. Być może z tego powodu jego filmy oferują pesymistyczną wizję świata, a ich bohaterowie uwikłani są w relacje dominacji i uległości. Jeszcze w czasie wojny zakochał się w kinie, a czytania uczył się oglądając niemieckie filmy z napisami. Kiedy podrósł jego ambicje artystyczne pchnęły go w kierunku Liceum Plastycznego. Jako obiecujący aktor trafił do radia, a stamtąd do ekipy Andrzeja Wajdy i przełomowego pokolenia tworzącego Polską Szkołę Filmową. Towarzyszył ekipie jako chłopiec na posyłki i z bliska obserwował jak się robi kino. W następstwie zaczął studia na łódzkiej Filmówce, gdzie nakręcił etiudy zapowiadające pojawienie się artysty o nieprzeciętnej wyobraźni. Nie udało mu się zdobyć dyplomu szkoły, ale za to jego pełnometrażowy debiut należy do najgłośniejszych polskich filmów.

wtorek, 3 września 2013

Mistrzowie reżyserii: Woody Allen

Jego komedie to sprawdzony sposób na przyjemne spędzenie czasu, a fani co roku otrzymują w prezencie kolejny film. Twórca dzieł pełnych intelektualnych rozważań niezmordowanie tworzy nowe historie. Po europejskich wojażach tym razem nakręcił film w San Francisco a w obsadzie „Blue Jasmine” znaleźli się Cate Blanchett i Alec Baldwin.


Od pisania dowcipów do pisania życia
Początkowo Allen Konigsberg miał zostać aptekarzem. Przynajmniej taka była wizja jego matki, która – pomimo jego licznych sukcesów - przez całe życie wypominała mu wybór mniej stabilnej kariery. Rekordowa liczba czternastu nominacji do Oskara za najlepszy scenariusz (w tym trzy nagrody) jest w pełni zasłużona. Allen jeszcze zanim nauczył się czytać był w wymyślał na poczekaniu rozmaite historie. Jako nastolatek pisywał dowcipy do prasy, choć z uwagi na dbałość o prywatne życie publikował pod pseudonimem Woody Allen. Jego norma wynosiła 50 żartów dziennie. Wkrótce zarabiał więcej niż jego rodzice i nie musiał się martwić o brak ofert pracy. To wtedy zakupił niemiecką maszynę do pisania na której do dzisiaj pisze kolejne scenariusze. Praca dla teatru i kabaretu pomogła mu doskonalić warsztat i rozwijać karierę komika, ale początkowo strach przed publicznością go paraliżował.

niedziela, 14 lipca 2013

Mistrzowie reżyserii: Steven Soderbergh

Stał się legendą kina niezależnego, kiedy w wieku 26 lat jego debiutancki film “Seks, kłamstwa i kasety wideo” zdobył Złotą Palmę w Cannes. Równie łatwo odnajduje się w kinie gatunkowym jak i w filmach eksperymentalnych, często pełniąc również role scenarzysty, operatora zdjęć, montażysty a nawet aktora czy kompozytora. Ze względu na swą formalną wszechstronność bywa nazywany stylistycznym kameleonem. Jeszcze zanim na tegorocznym festiwalu w Cannes zaprezentowano jego ostatni film Steven Soderbergh po ćwierćwieczu interesującej kariery postanowił ją zakończyć.


Dla jednych pozostanie wiecznie poszukującym nowej formy artystą, dla innych twórcą nie pozbawionych inteligentnej rozrywki przebojów. Zdarzało mu się kręcić słabsze filmy, które traktował jako wprawki, ale w swym bezkompromisowym podejściu do kina był wyjątkowy. I choć angażował do swych produkcji gwiazdy ze szczytowych miejsc box-office’u to w przeciwieństwie do wielu kultowych reżyserów sam wolał pozostawać w cieniu. Nie eksponował swojego nazwiska w napisach, unikał kontrowersyjnego rozgłosu i krzykliwego wizerunku. Ponadto nie czytywał recenzji, gdyż uważał, że po tym co udało mu się osiągnąć już na początku może być tylko gorzej. [...]

poniedziałek, 20 maja 2013

Mistrzowie reżyserii: Quentin Tarantino

Quentin Tarantino – reżyser, który w latach dziewięćdziesiątych znacząco odświeżył filmowy język – stał się już klasykiem. Zdobywca dwóch Oskarów za najlepszy scenariusz oraz Złotej Palmy w Cannes niedawno skończył 50 lat. Dla wielu kinomanów jest jednym z najchętniej omawianych twórców. I choć bezwstydnie żeruje na twórczości innych to – paradoksalnie dzięki temu - wypracował swój unikalny styl i wciąż zaskakuje swoich wielbicieli. Oto przegląd twórczości kontrowersyjnego artysty, który estetykę kiczu podniósł do rangi sztuki.

[...]

NIESPEŁNIONY KINOFIL
Pisząc o jego dziełach, krytycy mają spory problem ze wskazaniem inspiracji i zapożyczeń, bo jeśli idzie o filmową erudycję to Tarantino bije ich na głowę. Od najmłodszych lat wysiadywał przed ekranem i zbierał wycinki prasowe o ulubionych reżyserach. Chciał zrozumieć skąd brały się ich upadki i wzloty, konsekwencje wyborów oraz odbiór przez publikę. Wiedza ta przydała mu się, gdy później sam wkroczył na ścieżkę filmowca. Wkrótce dostęp do zagranicznych kinematografii oraz klasyki kina umożliwiła mu praca w wypożyczalni wideo. Klientów zarażał swoją pasją do Erica Rohmera - przekonywał ich, że to świetny reżyser, którego filmy są naprawdę zabawne. Do dziś dumnie wspomina, że zamiast do szkoły filmowej chodził do kina. Kiedy Harvey Keitel zapytał go - sugerując powiązania z gangami - skąd tak dobrze zna środowisko przestępców, ten odparł że zwyczajnie widział o nich mnóstwo filmów, a jego jedynym przestępstwem była kradzież książki. [...]

poniedziałek, 6 maja 2013

Mistrzowie reżyserii: Brian De Palma

Carl Jung mówiąc, że kino pozwala nam doświadczać ekscytacji, pasji i pożądania bez niebezpieczeństw jakie czyhają na nas w zwyczajnym życiu, mógł przewidzieć kino Briana De Palmy. Jego dzieła inspirują kolejnych filmowców, bez względu na to czy są chwalone czy potępiane przez krytyków. I choć jego kariera trwa już pół wieku to wciąż potrafi prowokować widzów. Niebawem do kin trafi jego najnowsza produkcja pt. „Namiętność”. Fascynujący styl, bogactwo nawiązań i obsesji zachęca do bliższej poznania dzieł mistrza.

Budowanie filmowej świadomości
Ojciec Briana De Palmy był chirurgiem i pozwalał mu być świadkiem operacji medycznych, co z pewnością ułatwiło mu później kręcenie krwawych scen. Obecność na salach operacyjnych nie pchnęła go jednak w kierunku medycyny, a fizyki. Od najmłodszych lat konstruował własne maszyny, był komputerowym maniakiem i zdobywał nagrody na konkursach naukowych. Ale gdy odkrył kino to zamienił swój teleskop na kamerę. Fascynacja działaniem sprzętu przydała się w rozwijaniu oryginalnego stylu filmowego.

wtorek, 2 kwietnia 2013

Mistrzowie reżyserii – Alfred Hitchcock

Alfred Hitchcock uchodzi za najwybitniejszego reżysera światowego kina, który nadal inspiruje kolejne pokolenia filmowców. Charyzmatyczny Brytyjczyk umiejętnie budował wokół siebie aurę genialnego i kontrowersyjnego twórcy, a jego dzieła - nawet po latach od powstania - potwierdzają wybitny talent. Hitchcock jako jeden z nielicznych potrafił tworzyć filmy rozrywkowe nie pozbawione artystycznego potencjału, na których filmowcy wciąż uczą się sztuki opowiadania. Był też mistrzem anegdot oraz bohaterem wielu, niekoniecznie prawdziwych, legend. 

[...]
PRZYGOTOWANIE TO PODSTAWA
„Film to życie z którego wycięto nudne kawałki.” – to motto przyświecało mu przy każdym projekcie, bo ich siła opierała się na szczegółowo przemyślanych scenariuszach. W tworzeniu pomagały mu prywatne fobie, takie jak lęk przed policją - dzięki pisaniu mógł kanalizować swój strach i go oswoić. Kiedyś jako dziecko za karę został przez ojca zamknięty w więzieniu. Motyw niewinnego człowieka wplątanego w ciąg niezrozumiałych zdarzeń przewijał się w wielu jego filmach. Do powtarzających się motywów należały też m.in.: blondwłosa bohaterka, scena w łazience, szantaż, rozmowa o morderstwie przy obiedzie, pociągi, związany człowiek, trójkąt miłosny, ucieczka, matka-manipulatorka.

piątek, 10 grudnia 2010

Rodriguez - od "El Mariachi" do "Maczety"


Kto z Czytelników nie słyszał jeszcze o Robercie Rodriguezie? I dlaczego? W końcu bohater tego artykułu już od prawie dwudziestu lat jest inspiracją dla rzeszy niezależnych filmowców, którzy tak jak on pragną kręcić wybuchowe filmy nie tylko na podwórku przed domem. Do kin wszedł właśnie jego najnowszy film – „Maczeta”. Prezentowany na otwarcie festiwalu w Wenecji zdobył przychylne recenzje. Ale zanim Rodriguez zyskał sławę i pieniądze nakręcił kilkanaście krótkich filmów ze swoim rodzeństwem, co dało mu pierwsze doświadczenia z produkcji filmowej. Po swym pełnometrażowym debiucie napisał książkę „A Rebel Without A Crew” w której przedstawił jak w pojedynkę nakręcił film akcji, który do dziś – obok „Desperado” i „Sin City – Miasta Grzechów” należy do jego najlepszych dzieł. Reżyser od kilkunastu lat przygotowuje też specjalne reportaże z cyklu 10-Minutowa Szkoła Filmowa, które są dołączane do jego filmów na DVD, a w których na podstawie swoich filmów wyjaśnia tajniki filmowego rzemiosła.