Komedie z udziałem Jackie Chana zwykle nie różnią się od siebie. Dużo bijatyk, akrobatycznych popisów, strojenia śmiesznych min i wpadania w coraz to dziwniejsze tarapaty. Fani Jackiego dobrze wiedzą, że niekorzysta on z pomocy kaskaderów. Stąd niestety biorą się liczne kontuzje, ale i jego filmy są dzięki temu bardziej autentyczne. O ile przy każdym innym filmie można pesymistycznie stwierdzić, że to grają kaskaderzy, fani Jackiego mają pewność, że w jego filmach jest 100% Jackiego Chana.
Szukaj na tym blogu
środa, 7 stycznia 2004
niedziela, 4 stycznia 2004
Zemsta
PAPKINZemsta to kolejny film, który powstał na fali trendu przenoszenia do sal kinowych polskich dzieł literackich. Zdawać by się mogło, że rodzimi filmowcy nie potrafią spłodzić oryginalnego pomysłu powielając sprawdzone historie w innej formie. Po adaptacjach dzieł znanych doskonale, zdawałoby się, że temat się wyczerpał. Ale nic bardziej błędnego. Dlaczego by nie zrobić remake'ów adaptacji sprzed kilkunastu lat? W ten sposób bez końca można tworzyć kolejne klony "Krzyżaków", "Pana Tadeusza", "Quo Vadis" itd. Pieniądze się na pewno zwrócą, bo bilety jak zawsze wykupią szkoły pełne dziatwy, i co niektórzy dorośli chcący nadrobić zaległości, bo lektur czytać się nie chciało.
Wdzięcznośc ludzi, wielkość świata -
Każdy siebie ma na względzie,
A drugiego za narzędzie,
Póki dobre - cacko, złoto;
Jak zepsute - ruszaj w błoto.
środa, 22 października 2003
Equilibrium
Oskarżeni o odczuwanie
Po III wojnie światowej ludzi opanował strach. Nie chcieli następnej wojny. Winnymi wojny uznano ludzkie uczucia. Postanowiono więc nie dopuścić do następnej wojny, poprzez usunięcie uczuć ludzkich z życia. Osiągnięto ten cel poprzez lek o nazwie Prozium. Jego działanie jest dość proste. Dawkowanie raz dziennie pozbawia człowieka uczuć. Kto się zastosuje do nakazu zażywania leku, zostaje aresztowany i oskarżony o odczuwanie, a następnie... stracony. O bycie oskarżonym nie jest trudno. Dba o to specjalna służba państwowa, lecz również i sami obywatele donoszący na siebie. Brzmi znajomo? Na tym się kończy porównanie do komunizmu, jaki znamy z życia. Państwem rządzi Ojciec, którego słowa są ważniejsze od ustaw, stanowią one de facto prawo. Strażnicy, zwani mnichami, są specjalnie rekrutowani i szkoleni do wykrywania i zwalczania tych, którzy ośmielili się czuć. Jednym z najskuteczniejszych mnichów, cechującym się niezwykłą intuicją i bezwzględnością jest Preston. Nawet, gdy jego żona została oskarżona o zbrodnię odczuwania, nie drgnął nawet nie czując nic. Podobnie zresztą, gdy wydał swego partnera w pracy, który potajemnie czytywał poezję nie przyjmując leku.
piątek, 17 października 2003
Triumf woli
czy też, jak kto woli, triumf partii.
Byłem ostatnio w kinie na filmie, którego większość ludzi starszego pokolenia, zwłaszcza Polaków, wolałaby nigdy nie widzieć, i nigdy o nim nie słyszeć. Jest to bowiem dokument z lat 30-tych o VI zjeździe partii NSDAP. Ukazuje Hitlera i jego towarzyszy oraz naród niemiecki w czasach szczytu i uznania międzynarodowej opinii za zasługi (wydobycie kraju z zapaści gospodarczej po I wojnie światowej). My znamy go dziś jako tyrana. I nie mam zamiaru go usprawiedliwiać, lecz byłem ciekaw, jak to wyglądało przedtem. Przed II wojną światową, przed atakiem na Westerplatte. Kim był Hitler i kim byli członkowie NSDAP, kim byli Niemcy. Postanowiłem zobaczyć, o co w tym wszystkim chodzi. Zobaczyć, jak to wtedy wyglądało.
środa, 15 października 2003
Siódma pieczęć
"I ujrzałem: gdy Baranek otworzył pierwszą z siedmiu pieczęci, usłyszałem pierwsze z czterech Zwierząt mówiące jakby głosem gromu: 'Przyjdź!' I ujrzałem: oto biały koń, a siedzący na nim miał łuk. I dano mu wieniec, i wyruszył jako zwycięzca, by zwyciężać."
Biblia Tysiąclecia
Jest to film, którego akcja toczy się w mrocznej i odległej epoce średniowiecza. W czasach wypraw krzyżowych, wojen, zaraz, ale również w czasach rozkwitu chrześcijaństwa. Średniowiecze kojarzy się nam na ogół negatywnie: zimne zamczyska, ciężkie zbroje, brak tolerancji i palenie na stosie. To chyba w średniowieczu wynaleziono większość tortur jak np. łamanie kołem. Wtedy też narodziła się idea nawracania pogan. Kościół chcąc przyciągnąć do siebie ludzi oddziaływał na ich pierwotne instynkty. Widmo przerażającej śmierci działało na psychikę podatnej na takie historie niewykształconej ludności. Kara za grzechy i pójście do piekła stało się głównym zmartwieniem ówczesnych ludzi. Stąd narodziła się asceza, czyli umartwianie się. Pogląd, że wszystko jest marnością. Ludzie się przygotowywali na śmierć wyrzekając, podobnie jak św. Aleksy, wszystkiego. Majątku, szacunku, miłości, rodziny. Skupiali się na samych sobie chcąc w ten sposób zasłużyć na niebo. Kult śmierci był przeogromny. Hieronim Bosch, tańce śmierci, czy wreszcie słynna zakapturzona postać z kosą. Nic dziwnego, że ludzie Ci panicznie bali się śmierci. Przykre jest to, że znaleźli się tacy, którzy ten strach potęgowali dla własnych korzyści. W filmie tym znajdują się prawie wszystkie elementy typowe dla tej epoki, lecz są one obdarte z heroizmu. Bohaterowie nie są świętymi, dzielnymi rycerzami. Są zwykłymi ludźmi.
środa, 12 lutego 2003
Złoto pustyni
Warto przypomnieć film, który miał swą premierę już trzy lata temu, ale jest dziś chyba dość aktualny ze względu na obecną sytuację międzynarodową. "Złoto pustyni" to historia rozgrywająca się pod koniec wojny w Zatoce Perskiej w marcu 1991 roku. Nadszedł właśnie koniec operacji, wojska amerykańskie się wycofują, lecz Irakijczycy nie odzyskali wolności. Amerykańska misja dotyczyła bowiem jedynie uwolnienia Kuwejtu. Amerykanów nie obchodził los irackich cywili. Nawet, gdy na ich oczach żołnierze iraccy zabijali cywili, ci nie mogli nic zrobić. Reżyser oskarża administrację Busha o zachęcanie Irakijczyków do wystąpienia przeciwko Saddamowi Hussajnowi, których potem nie poparła i nie zapobiegła rzezi dokonanej przez wojsko. Historia opowiedziana w tym filmie jest fikcyjna, lecz wygląda dość wiarygodnie.
niedziela, 26 stycznia 2003
Wolna wola w życiu człowieka
albo odwieczny konflikt dobra i zła
Dobro i zło. Towarzyszą nam od początku dziejów. Czy można
bez nich żyć? Wydaje się, że nie. Dobro i zło to przeciwieństwa, zupełnie jak
piękno i brzydota czy starość i młodość. Gdyby nie było brzydoty skąd byłoby
wiadomo co jest piękne? Gdyby istniały tylko rzeczy piękne a brzydkie nie to
wśród nich doszłoby zapewne prędzej czy później do podziału na te piękne i te
piękniejsze – czyli powrót do punktu wyjścia. A zatem dobro bez zła nie może
istnieć. Tu rodzi się następne pytanie: skąd mamy wiedzieć co jest dobre a co
złe? Wg Biblii Adam i Ewa przekonali się o tym zjadając owoc z drzewa poznania.
Drzewo to jest symbolem osądzania tego, co jest moralnie dobre, a co złe, czyli
samowiedzy moralnej i samostanowienia. Od tej pory potrafili już odróżnić dobro
od zła – od tej pory można datować rozróżnienie na dobro i zło, gdyż dotąd
wszystko było dobre: „12 Ziemia wydała rośliny zielone: trawę dającą nasienie
według swego gatunku i drzewa rodzące owoce, w których było nasienie według ich
gatunków. A Bóg widział, że były dobre. (…) 31 A Bóg widział, że wszystko,
co uczynił, było bardzo dobre.”
Subskrybuj:
Posty (Atom)